Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda z wizytą w Oleśnie

We wtorkowe popołudnie, 7 czerwca 2022 r., gościliśmy na Oleskim Rynku Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudę. Był to pierwszy raz, kiedy urzędujący Prezydent RP, spotkał się z mieszkańcami Ziemi Oleskiej. Jednocześnie było to także pierwsze, od prawie dwóch lat, spotkanie Prezydenta z Rodakami.

Pana Prezydenta, w sercu naszego miasta, biało-czerwonymi różami przywitali harcerze z 3 Szczepu "Feniks", następnie głos zabrał Burmistrz Olesna Sylwester Lewicki, mówiąc, że wizyta ta jest szczególnym darem czasu, w którym spoglądamy z nadzieją na przyszłość naszego miasta i naszej Ojczyzny. Podziękował także przy okazji za największą nobilitację, jaką było nadanie kościołowi św. Anny zaszczytnego tytułu Pomnika Historii, w szczególnym roku 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości.

olesno_1_083_KS4_1211.jpeg

- Pomimo bardzo trudnych, niemożliwych do przewidzenia czasów, na naszej Ziemi Oleskiej trwają ogromne inwestycje, oczekiwane przez dziesiątki lat. Począwszy od budowy obwodnicy Olesna, pierwszej na Opolszczyźnie, czteropasmowej drogi kat. S, przez budowę nowoczesnej oczyszczalni ścieków i kapitalną modernizację dworca kolejowego – mówił Burmistrz, dodając, że to tylko 3 największe projekty realizowane z funduszy rządowych ostatnich kilkunastu miesięcy.

Przypomniał także o organizowanych w naszym mieście wydarzeniach kulturalnych o zasięgu ogólnopolskim takich jak Inauguracja Europejskich Dni Dziedzictwa, czy też wojewódzkie obchody 100-lecia Powstań Śląskich, które odbyły się dzięki aktywności mieszkańców, pielęgnujących tradycję i historię lokalną. – Nie tylko wielkie ośrodki mają swoje dziedzictwo o którym warto mówić, pamiętać, czy je zapisywać, a przecież historię tworzą ludzie wszystkich miejsc, czasów i pokoleń – mówił Burmistrz.

olesno_1_103_KS3_6754.jpeg

Kierując się bezpośrednio do Prezydenta powiedział – Szanowny Panie Prezydencie, Pana wizyta to epokowa karta w dziejach Olesna. Bardzo cieszę się i jest to wyjątkowy dla nas moment. Ta obecność to wyraz uznania dla społeczności Olesna, którą cechuje typowa dla śląskiej mentalności, otwartości, tolerancji i gościnności. Tradycyjnie po Śląsku witamy „Szczęść Boże”.

Po tych słowach głos zabrał Prezydent Andrzej Duda.

Poniżej całe wystąpienie.

Szanowni Państwo Posłowie,
Szanowny Panie Wojewodo Opolski,
Szanowny Panie Starosto,
Szanowny Panie Burmistrzu,
Wielce Szanowni Państwo Przewodniczący i Radni,
Szanowna Pani Dyrektor,
Wszyscy Dostojni Przybyli Goście,
Wielce Szanowni Państwo!

Bardzo się cieszę, że mogę się z Państwem dzisiaj spotkać i ogromnie dziękuję, że znaleźli Państwo czas, żeby przybyć na to spotkanie i żebyśmy mogli te parę chwil spędzić razem. Jest to dla mnie szczególnie ważne, ponieważ – jak Państwo wiedzą – swoją prezydenturę, zwłaszcza w pierwszej kadencji, w ogromnej części oparłem właśnie na tym, że spotykałem się z moimi rodakami, z mieszkańcami całego kraju; że odwiedziłem wszystkie powiaty w Polsce – poczynając od kampanii prezydenckiej 2015 roku, poprzez później pierwszą kadencję.

Tę pierwszą kadencję, którą kończyła pandemia koronawirusa; wybory, które się w tej pandemii odbyły; i ostatnie spotkania z moimi rodakami, które miały miejsce w Polsce jako – tak jak dzisiejsze – spotkania otwarte, te, które miały miejsce w lecie 2020 roku. Proszę Państwa, to jest pierwsze spotkanie od prawie dwóch lat.

Inauguruję mój powrót do spotkań z moimi rodakami właśnie dzisiaj tutaj, u Państwa, w Oleśnie.

Tym bardziej dziękuję, że znaleźli Państwo czas, żeby przyjść i żeby się ze mną spotkać. Ale to jest jeden z powodów.

Drugi powód, dla którego to spotkanie jest dla mnie tak ważne, to świadomość, że do tej pory nigdy nie było jeszcze urzędującego Prezydenta Rzeczypospolitej tutaj, u Państwa w mieście. Owszem, byłem tu jako kandydat na Prezydenta w 2015 roku w powiecie – miałem wtedy spotkanie przedwyborcze z mieszkańcami w Praszce – ale spotkania z Prezydentem Rzeczypospolitej od powrotu urzędu Prezydenta Rzeczypospolitej w 1990 roku tutaj nie było. Tym bardziej jest to dla mnie wielki zaszczyt, że mogę stać tu dzisiaj przed Państwem i że mogę się z Państwem spotkać. Bardzo się z tego cieszę.

I wreszcie trzeci powód, o którym w części wspomniał przed chwilą Pan Burmistrz: tak, rzeczywiście przypada dzisiaj 103. rocznica wybuchu powstania oleskiego, zrywu zbrojnego Polaków w 1919 roku, dokładnie w nocy z 7 na 8 czerwca; zrywu, który w istocie poprzedził, stanowił jakby preludium do późniejszych trzech powstań śląskich, w których mieszkający tutaj, na tej ziemi, Ślązacy – Polacy, którzy chcieli przynależności tej ziemi do państwa polskiego, do odradzającej się Rzeczypospolitej – byli gotowi chwycić za broń i walczyć, by ich ziemia stała się częścią Polski; by mogli w Polsce żyć, by mogli tutaj, na miejscu, na swojej ojcowiźnie dla Polski pracować.

Jest to ta rocznica i jest to też dla mnie o tyle ważny dzień, że dosłownie przed kilkoma godzinami w Katowicach – a więc w woj. śląskim, na Górnym Śląsku – podpisałem ustawę o ustanowieniu Narodowego Dnia Powstań Śląskich; dnia radosnego, dnia świętowania od tej pory przez całą Rzeczpospolitą, w sensie państwowym, wielkich, w sumie zwycięskich powstań śląskich.

Dlatego cieszę się ogromnie, że jestem dzisiaj także tu, u Państwa, w Oleśnie, na Opolszczyźnie, która też miała swój udział w tamtym wielkim zwycięstwie. Bo chociaż w wyniku powstań śląskich nie znalazła się w granicach II Rzeczypospolitej – wiemy, że mniejsza część obszaru plebiscytowego znalazła się wtedy w Polsce – ale także mieszkańcy tej ziemi walczyli i w powstaniu oleskim, i w trzecim powstaniu śląskim, i chcieli do Polski.

Jest dla mnie wielce ważne, że mogę stanąć dzisiaj przed Państwem, przed potomkami tamtych, którzy wtedy o Polsce myśleli, przed potomkami tych, którzy pamiętają tutaj Józefa Lompę, wielkiego krzewiciela polskości na Śląsku – że mogę się z Państwem spotkać, że mogę się Państwu pokłonić, przekazać wyrazy szacunku i serdeczne pozdrowienia, zapewniając, że w kontekście Narodowego Dnia Powstań Śląskich także Opolszczyzna, także Olesno, także ta ziemia mają swoją chwilę i mają w tej historii ogromnie ważne miejsce dla Polski.

Może ta świadomość starania się o swoją ojczyznę i o możliwość budowania tej patriotycznej świadomości ma dla nas dzisiaj o tyle wyrazistszy obraz i większe znaczenie, że jesteśmy świadkami tego, co dzieje się w ostatnim czasie – straszliwej wojny, która toczy się na Ukrainie; wojny w skali, jakiej nie widział świat od zakończenia II wojny światowej. Bo wojny na taką skalę w Europie od tamtego momentu nie było.

Zginęły już tysiące ludzi – i to nie tylko żołnierzy po obu stronach; zginęły także tysiące cywili, Ukraińców, naszych sąsiadów, zabitych na skutek rosyjskiej agresji, w rosyjskich atakach, w rosyjskich bombardowaniach cywilnych osiedli, miast, takich jak Charków, miejscowości takich jak Bucza, miast zrównanych z ziemią, takich jak Mariupol. Jest to w ogóle trudne do wyobrażenia.

Muszę Państwu powiedzieć, że nawet jeżeli człowiek znajdzie się na tej ziemi – a jak Państwo wiedzą byłem i na własne oczy widziałem Borodziankę i zbombardowane przez rosyjskie lotnictwo bloki mieszkalne; normalne bloki, takie jak są u Państwa, w Oleśnie, poprzeszywane bombami, spalone – jest to tak nierzeczywiste, że trudno uwierzyć, że w dzisiejszych czasach, w XXI wieku, w czasach zjednoczonej Europy, w czasach światowej prosperity, kiedy z roku na rok żyło nam się coraz lepiej, coś takiego możliwe jest w naszym sąsiedztwie. I że coś takiego wywołuje w tej chwili światowe tsunami, światowy kryzys, którego wszyscy jesteśmy świadkami.

W tym kontekście chciałem Państwu – tak jak i wszystkim moim rodakom – złożyć głęboki pokłon i głębokie wyrazy wdzięczności. Dziękuję za wszelkie dobro, które okazaliście naszym sąsiadom z Ukrainy – tym, którzy przybyli tutaj, na Waszą ziemię, na ziemię oleską, do miasta, do powiatu, na Opolszczyznę, żeby się schronić przed wojną. Dziękuję wszystkim, którzy udzielili schronienia; dziękuję wszystkim, którzy udzielili i udzielają pomocy.

Wiem, że czasem nie jest to łatwe; wiem, że jest to trudne, bo nieraz niełatwo podzielić się tym, czego człowiek naprawdę ma niewiele. Tym bardziej jest to wielka wartość, bo często jest to jak ten przysłowiowy biblijny wdowi grosz. Dziękuję Państwu za to z całego serca, bo przecież nie jesteśmy najbogatszym europejskim społeczeństwem; bo przecież są w Europie znacznie bogatsi od nas. A jednak umieli się Państwo podzielić i wzbudzić tym podziw nie tylko Europy, ale całego świata.

Odbieram na moje ręce – jak choćby ostatnio w Davos czy jak byłem ostatnio w Egipcie – wyrazy szacunku, podziwu i podziękowania za to serce i za ten niezwykły humanizm, który moi rodacy okazali przybyszom z Ukrainy, uchodźcom, swoim gościom, sąsiadom.

Dziękuję za to z całego serca, bo jest to, proszę Państwa, ewenement w skali świata – że przyjąwszy w Polsce ponad 2 mln ludzi, że przepuściwszy przez nasz kraj ponad 3 mln ludzi, prawie 4 mln, nie zbudowaliśmy żadnego obozu dla uchodźców. Nie ma takiego obrazu, jak często widzimy ze świata – po horyzont ciągnących się wśród kurzu namiotów, w których mieszkają ludzie, którzy schronili się przed wojną.

Nie – ci, którzy przybyli do nas, zostali przyjęci w pensjonatach, w prywatnych domach, w różnego rodzaju miejscach, zazwyczaj w niezwykle przyzwoitych warunkach, czasem wręcz w komfortowych warunkach. Dziękuję za to z całego serca, dziękuję, że Państwo umieją się tak dzielić. Dziękuję za pomoc, którą wysyłają Państwo na Ukrainę, i dziękuję za wspieranie polityki, którą realizujemy w tej chwili razem z rządem – polityki pomocy.

Oczywiście wiemy, że w sensie humanitarnym mamy obowiązek pomagania naszym sąsiadom. Ale wiemy także, proszę Państwa, że pomagając Ukrainie militarnie, realizujemy interes Rzeczypospolitej. Prawda jest następująca: imperializm rosyjski musi zostać zatrzymany. Nie mylił się Prezydent Lech Kaczyński w 2008 roku, stojąc w Tbilisi razem z prezydentami państw bałtyckich i Ukrainy, kiedy mówił: „Dzisiaj Gruzja, jutro być może Ukraina, potem może państwa bałtyckie, a potem być może mój kraj, Polska”.

Atak na Ukrainę zobaczyliśmy na własne oczy – i to dwa razy: w 2014 i 2022 roku. Nie chcemy zobaczyć ani ataku na państwa bałtyckie, ani nie chcemy z bronią w ręku walczyć w obronie Polski. Dlatego pomagamy ze wszystkich sił, dlatego się dzielimy, dlatego dziękuję Państwu za pomoc, za zrozumienie i za wsparcie w tym dziele. Dziękuję z całego serca!

Ta ziemia, proszę Państwa – ziemia oleska – od dziesięcioleci jest ziemią specyficzną. Śląsk zawsze był takim miejscem, gdzie przeplatały się kultury. Tu była Polska, tu byli polscy królowie, tu byli piastowscy książęta, tu byli niemieccy książęta, tu było niemieckie państwo, tu były Czechy, tu różne wpływy kulturowe splatały się na przestrzeni stuleci.

Dzisiaj to miejsce od dziesięcioleci także jest miejscem zaplatania się wielu kultur. Pan Burmistrz z dumą powiedział, że wita w Państwa mieście, w swoim mieście, na swojej ziemi, w swoim powiecie, razem z Panem Starostą – w mieście czystym, zadbanym. Tak! W mieście, w którym są piękne kościoły katolickie. Tak! To jest właśnie świadectwo przeplatania się wielu kultur: śląskiej i tej polskiej, i tej niemieckiej.

Bo przecież i przedstawiciele mniejszości niemieckiej żyją do dzisiaj na tej ziemi i to jest też ich ojcowizna. Także mniejszości kresowej. Bo ilu spośród Państwa ma swoich przodków – rodziców, dziadków – którzy przybyli z Kresów i zamieszkali tutaj, w tym mieście, w tym powiecie, na tej ziemi, po II wojnie światowej, kiedy przyszło im opuścić swoją ojcowiznę i swoje gospodarstwa, swoje mieszkania, swoje miasteczka i miasta na tamtych ziemiach, które Rzeczpospolita straciła.

Dziękuję za to, że od dziesięcioleci budują Państwo tę ziemię taką, jaka ona jest, i że patrzę dzisiaj na pięknie wyglądające miasto. To wielki Państwa dorobek, dziękuję za to z całego serca. Oczywiście jest Państwu potrzebny rozwój – taki, z którym nie są Państwo w stanie poradzić sobie sami. Nie jest w stanie ani miasto, ani powiat, ani nawet województwo zbudować tutaj drogi ekspresowej S11. To jest wielkie dzieło, które musi zostać zrealizowane przez polskie państwo.

To tak jest, zgodnie zresztą z zasadą pomocniczości, inaczej nazywaną zasadą subsydiarności. Ludzie – ile mogą – tyle powinni robić sami, ile się da. A tam, gdzie nie dają rady sami, powinny pomóc władze lokalne. Gdzie lokalne nie dają rady, tam powinny sobie poradzić regionalne. Gdzie regionalne już sobie nie radzą, tam powinny pomóc centralne. Tak się właśnie dzieje.

O to, że miasto pięknie wygląda, dbają Państwo sami. O to, by przez centrum miasta nie przejeżdżały Wam ciężarówki, musi zadbać władza centralna. I chociaż jest opóźnienie w budowie tej obwodnicy, wierzę, że w przyszłym roku o tej porze będą się Państwo cieszyli bardzo nowoczesną, piękną drogą – 25 km – z kompletnym ominięciem Państwa i uspokojeniem tutaj, zarówno jeżeli chodzi o hałas, jak i emisję spalin.

Wierzę, że pójdzie za tym także dalszy nowoczesny rozwój. Bo znakomicie zdaję sobie sprawę, że Państwo doskonale sobie radzą – chcę to podkreślić z całą mocą. Bo jeżeli dostaję informację, że bezrobocie wynosi 2 proc., to – proszę Państwa – oznacza, że go nie ma. Bezrobocie 2–proc. oznacza, że w praktyce nie ma bezrobocia. To znaczy, że każdy, kto chce, pracę znajduje.

I to oznacza, że dobrze funkcjonują władze regionalne, że dobrze funkcjonują władze lokalne, zarówno powiatowe, jak i miejskie; to oznacza, że dobrze działa lokalna przedsiębiorczość. Dziękuję za to z całego serca i dziękuję wszystkim, którzy tutaj, na tej ziemi, kreują miejsca pracy.

Szanowni Państwo, mówiłem przez całe lata – a to już prawie siedem lat mojej prezydentury – że najbardziej zależy mi na tym, żebym kończąc swoją służbę prezydencką, mógł zobaczyć i usłyszeć, że moim rodakom żyje się lepiej niż wtedy, kiedy zaczynałem.

Wiele w tym kierunku udało się uczynić, także poprzez różnego rodzaju programy społeczne, które od dawna należały się choćby rodzinom, a w ciągu tych siedmiu lat zostały ustanowione; przez wymierny wzrost świadczeń choćby dla emerytów i rencistów; przez stale wzrastające wynagrodzenia, które rzeczywiście na przestrzeni ostatnich lat rosły.

Ale dotyka nas w tym momencie kryzys. Wynika on z bardzo wielu czynników. Ale wynika między innymi – a może przede wszystkim – z toczącej się wojny i z tego, co dzieje się na szeroko pojętym rynku energetycznym. Udało nam się, proszę Państwa, stworzyć coś, co jeszcze parę lat temu wydawało się niemożliwe: a mianowicie prawie że domknięte bezpieczeństwo energetyczne, jeżeli chodzi o gaz.

Dzięki wybudowaniu gazoportu w Świnoujściu, dzięki wybudowaniu interkonektorów gazowych nawet w momencie, kiedy Rosja przerwała bezpośrednie dostawy do Polski – a jak Państwo wiedzą, przerwała – okazało się, że gaz jest. Tam, gdzie był dystrybutor rosyjski, przez chwilę były braki, ale to trwało dosłownie kilka dni.

Zaraz weszło w to miejsce Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo, zostało to uzupełnione i gaz jest tam dostarczany. Myślę przede wszystkim o gospodarstwach domowych i niewielkich przedsiębiorstwach. Udało się to, proszę Państwa. Do tego mam nadzieję, że jesienią dokończymy gazociąg z szelfu norweskiego i Baltic Pipe – i będziemy mieli alternatywne źródło dostaw, które zapewni nam rzeczywiście kompletny spokój w tym zakresie.

Cieszę się także, że dzięki zapobiegliwości władz Orlenu najprawdopodobniej uda nam się zrezygnować z dostaw rosyjskiej ropy do Polski – do końca tego roku będziemy mieli ropę z Arabii Saudyjskiej. To także ważne, jeżeli chodzi o naszą wiarygodność dzisiaj wobec napadniętej Ukrainy. Wiele krajów europejskich – także sąsiadujących z nami – dzisiaj nie może sobie pozwolić na taki luksus jak my.

Myśmy się zabezpieczyli. Nie mówię, że po raz pierwszy w historii, ale bardzo często zdarza się, że mówimy „mądry Polak po szkodzie”. Tym razem okazał się mądry w miarę przed szkodą, więc nie jest źle.

Ale, proszę Państwa, ceny energii są bardzo wysokie i doskonale zdaję sobie sprawę, że uderzają w Państwa portfele. Ceny energii elektrycznej, ceny gazu, ceny paliw – myślę tutaj przede wszystkim o benzynie, oleju napędowym, o tym wszystkim, z czego korzystają Państwo na co dzień, by się przemieszczać, by prowadzić swoje firmy.

Nie jest dla Państwa tajemnicą, że to, co możliwe, rząd stara się robić. Akcyza na energię elektryczną została – praktycznie rzecz biorąc – zmniejszona do zera. Ze wszystkich sił starają się obniżyć ceny paliw, ale to są po prostu trendy na giełdach światowych. To ceny dyktowane poza naszymi granicami i nasz wpływ na nie jest naprawdę bardzo niewielki.

Musimy, proszę Państwa, przetrwać ten trudny czas. Będziemy czynili wszystko, żeby Polska jak najszybciej z tego kryzysu wyszła. Na szczęście mamy rezerwy walutowe, na szczęście mamy jeszcze cały czas trwający wzrost gospodarczy. Wierzę, że uda nam się przez ten trudny czas przebrnąć.

I obiecuję Państwu jedno: będziemy ze wszystkich sił – i traktuję to w tej chwili jako moje fundamentalne, podstawowe zadanie prezydenckie – wzmacniali bezpieczeństwo Polski. Od bezpieczeństwa energetycznego poczynając: żeby Państwo nie mieli problemu, że nie będzie czym ogrzać domów; żeby Państwo nie mieli problemu, że nie będzie dostaw prądu, energii elektrycznej; żeby Państwo nie mieli problemu, że na stacjach benzynowych nie będzie paliwa i będą kolejki po to paliwo – żebyśmy tego za wszelką cenę uniknęli. To jest kwestia bezpieczeństwa energetycznego.

Żebyśmy, proszę Państwa, mieli polską armię – sprawną i silną, taką, żeby Polski nigdy nie opłacało się napaść. To dlatego właśnie wydajemy – tak – ogromne pieniądze na zakup amerykańskich systemów obrony przeciwrakietowej Patriot zamówionych już kilka lat temu, które w tym roku zaczną przybywać do Polski; na zakup 250 najnowocześniejszych amerykańskich czołgów Abrams, absolutnie top of the top światowej technologii. Po co? Po to, żeby nasi żołnierze mogli lepiej bronić naszej ojczyzny, jeżeli zajdzie taka potrzeba.

Wydajemy miliardy dolarów na zakup systemów artylerii rakietowej Himars. Dlaczego? Dlatego że w tej chwili błagają o nią Ukraińcy – żeby im została przysłana ze Stanów Zjednoczonych, bo to jest ich jedyna szansa, żeby się obronić przed rosyjską artylerią. My je będziemy mieli po to, żeby rosyjska artyleria wiedziała, że jeżeli spróbuje wystrzelić w naszym kierunku, to ją po prostu zniszczymy.

To dlatego właśnie Pan Minister Mariusz Błaszczak w porozumieniu ze mną odbył ostatnio podróż do Korei Południowej po to, żeby kupić z Korei bardzo nowoczesne, lżejsze niż czołgi Abrams, czołgi do tego, by wzmocnić naszą obronę przeciwpancerną. To po to właśnie, proszę Państwa, będziemy nadal produkowali z dumą nasze zestawy przeciwlotnicze do indywidualnej obsługi Piorun, ponieważ okazały się nieprawdopodobnie skuteczne na Ukrainie i są dzisiaj postrachem rosyjskich lotników.

To dlatego będziemy kupowali wszystko to, co na Ukrainie zdaje egzamin do obrony przed rosyjską agresją, co zatrzymuje rosyjskie wojska pancerne. I tak wyposażymy naszą armię, żeby było wiadomo, że zatrzyma każdego przeciwnika. To jest dzisiaj nasze wielkie zadanie.

Tak, mamy dzisiaj na swoim terytorium 11 tys. żołnierzy amerykańskich. Tak, mamy dzisiaj na swoim terytorium – oprócz żołnierzy amerykańskich – także żołnierzy innych armii Sojuszu Północnoatlantyckiego. I bardzo dobrze, że dzisiaj, stojąc u nas pod bronią – także na granicy z Ukrainą – pokazując swoją obecność, dają gwarancję przestrzegania art. 5 traktatu północnoatlantyckiego. Tak jak powiedział Pan Prezydent Joe Biden na Zamku Królewskim w Warszawie: że art. 5 jest i absolutnie będzie przestrzegany. I jeżeli nastąpi atak na jakiekolwiek państwo NATO, to odpowiedź amerykańska i natowska będzie absolutna i natychmiastowa.

Ale ja chcę – jako Prezydent Rzeczypospolitej – żeby nasza polska armia była na tyle silna, żeby każdy potencjalny napastnik wiedział, że nie przejdzie przez Polskę, że zostanie zatrzymany przez polskich żołnierzy, którzy są nie tylko znakomicie przygotowani, niezwykle odważni, bitni i bohaterscy, co niejednokrotnie pokazali w naszych dziejach, ale przede wszystkim – że są doskonale wyposażeni, w najnowocześniejszy sprzęt, który pozwala im znakomicie walczyć i pokonać każdego przeciwnika, i który także ich w miarę możliwości zabezpiecza, żeby mogli walczyć lepiej i bezpieczniej. To jest dzisiaj, proszę Państwa, dla mnie najważniejsze zadanie.

Ale tutaj, na tej ziemi, która w ogromnym stopniu jest także ziemią rolniczą – tak jak Państwa powiat – chcę podziękować naszym rolnikom. Wiedzą Państwo, co się w tej chwili dzieje. Nie możemy wykluczyć tego, że na świecie będzie ogromny kryzys żywnościowy. Ukraina dostarczała kilkadziesiąt procent zboża potrzebnego rocznie do przetrwania chociażby krajom Afryki Północnej. Ale dostarczała także swoje zboże do Ameryki Południowej, do Azji – była spichlerzem nie tylko Afryki, ale właściwie prawie że wszystkich kontynentów.

Nie wiadomo, ile zboża uda się w tym roku wyeksportować z Ukrainy. Nie wiadomo, czy w tamtych krajach nie będzie klęski humanitarnej. Czynimy dzisiaj na arenie międzynarodowej wszystko, żeby w jakiś sposób zaradzić temu problemowi.

Jutro udaję się w podróż do Portugalii, pojutrze będę we Włoszech po to właśnie, żeby rozmawiać między innymi na te tematy – żeby rozmawiać o tym, jak dostarczyć zboże z Ukrainy, jak je wyeksportować; jaką stworzyć presję międzynarodową, żeby to się udało; w jaki sposób zaradzić temu ogromnemu problemowi. Będziemy także rozmawiali o statusie kandydata dla Ukrainy do Unii Europejskiej. To są dzisiaj kwestie absolutnie pierwszoplanowe – obok bezpieczeństwa militarnego.

Chcę podziękować wszystkim naszym polskim rolnikom za to, że zapewniają nam bezpieczeństwo żywnościowe. Proszę Państwa, nie narzekamy, że pada deszcz. Na szczęście spadły deszcze majowe i mam nadzieję, że trochę jeszcze spadnie także deszczy czerwcowych, co spowoduje, że w tym roku plony w Polsce będą bardzo dobre i że ceny żywności w Polsce znacząco dzięki temu nie wzrosną; że ta żywność będzie powszechnie dostępna i nie będziemy mieli jakiegokolwiek kryzysu żywnościowego, bo dbają o to nasi rolnicy.

Jesteśmy żywnościowo nie tylko samowystarczalni, ale jeszcze eksportujemy. Mam nadzieję, że będziemy mogli wyeksportować żywność; że być może w niektórych przypadkach będzie ona ratunkiem dla tych krajów, które będą się borykały z kryzysem żywnościowym w związku z wojną na Ukrainie.

Z całego serca dziękuję polskim rolnikom za ich trud. Zwłaszcza teraz, w tym okresie, widać, jak Państwa praca – ciężka praca na roli – jest niezwykle ważna. Dziękuję za nią z całego serca. Zatrzymali Państwo panikę żywnościową, kiedy zaczynała się pandemia, kiedy przez moment były puste półki, ale zaraz się zapełniały i wszystko się uspokoiło. Wierzę, że dzięki Państwa pracy nie będzie kryzysu żywnościowego także w Polsce mimo trwającej za naszą granicą wojny.

Szanowni Państwo, dziękuję za to dzisiejsze spotkanie. Jak Państwo wiedzą i jak wielokrotnie mówiłem – jestem życiowym optymistą i wierzę, że przebrniemy przez wszystkie te trudności, że wyjdziemy na prostą i że jeszcze, proszę Państwa, zobaczymy wzrost gospodarczy w Polsce taki, na jaki wszyscy liczyliśmy – że doprowadzi nas on do poziomu życia, jaki jest dzisiaj w Europie Zachodniej.

Wierzę, że tak dalej będzie, bo podstawą tego zawsze była ciężka praca Polaków. Jeżeli do tego była mądra polityka – uczciwa i nastawiona na polskie interesy – to rzeczywiście bardzo dobrze nam szło i kilkakrotnie w ciągu ostatnich dziesięcioleci potrafiliśmy to pokazać. Dziękuję Państwu za ciężką pracę dla Rzeczypospolitej tutaj, na tej ziemi.

Dziękuję Państwu z całego serca za gościnne przyjęcie. Dziękuję Państwu za to dzisiejsze spotkanie.


Po wystąpieniu, Prezydent poświęcił czas na bezpośrednie rozmowy z mieszkańcami i pamiątkowe zdjęcia. 

Na pamiątkę wizyty w Oleśnie, Burmistrz Olesna Sylwester Lewicki oraz Starosta Oleski Roland Fabianek wręczyli Prezydentowi "Oleski Koszyk" oraz produkty Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Oleśnie, obraz pani Barbary Horteckiej, figurkę św. Anny Samotrzeciej oraz albumy o Oleśnie.

 

 

 

 

Wizyta Prezydenta RP w Oleśnie - II część zdjęć


Treść przemówienia Prezydenta pochodzi z oficjalnej strony Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej - prezydent.pl

 
×

Wyszukaj w serwisie

Najczęściej wyszukiwane frazy: